Kanye West - Wywiady, rozmowy, prasa

Wywiad nr 1 - styczeń 2006

Wydana w 2005 roku płyta "Late Registration", druga w dorobku cenionego amerykańskiego muzyka Kanye Westa, we wszelkich rocznych podsumowaniach znajdowała się w czołówce zestawień najlepszych albumów. Pochodzący z Chicago raper i producent stał się tym samym jedną z największych gwiazd hip hopu, chociaż do głównego nurtu tego gatunku bardzo mu daleko. Bo Kanye West stawia przede wszystkim na oryginalność i poszukiwania, o co w dzisiejszych czasach nie jest łatwo. Na szczęście dla niego, album "Late Registration", promowany dwoma świetnymi singlami "Diamonds From Sierra Leone" i "Gold Digger", został doceniony nie tylko przez krytyków - kupiło już na całym świecie kilka milionów osób. Ten fakt daje wiarę w przyszłość muzyki hiphopowej, a z Westa czyni jej największą nadzieję.

Kanye West opowiada o procesie powstawania "Late Registration", gościach, którzy wzięli udział w nagraniach i opinii na temat współczesnego hip hopu.

Co oznacza tytuł płyty "Late Registration" ("Spóźniona rejestracja")?

Tytuł ma nawiązywać do serii czterech albumów, które planuję wydać. Pierwszy z nich nosił tytuł "College Dropout" ("Odszczepieniec z koledżu"), drugi właśnie "Late Registration", trzeci zostanie zatytułowany "Graduation" ("Wręczenie świadectw"), a czwarty będzie nosił tytuł, który odpowiada temu, co ma się stać po zakończeniu szkoły. Czyli załapanie się do dobrej pracy. Oto całe wytłumaczenie.

Opowiedz o swoich inspiracjach.

Mam fantastyczne wspomnienia i doświadczenia życiowe z okresu po wydaniu debiutanckiej płyty "College Dropout". Ale wciąż czasami dostaję w tyłek, zaliczam wiele upadków, muszę przejść przez wiele nieprzyjemnych spraw. Jednak lubię wracać do czasów sprzed mojego sukcesu, kiedy jeszcze nie byłem "tym" Kanye Westem.

Moją główną inspiracją są fani, ludzie. Ci, którzy "spóźnili się na rejestrację".

Jak wyglądało nagrywanie "Late Registration" od strony producenckiej?

Płyta była nagrywana prawie wszędzie. To znaczy w Los Angeles, Nowym Jorku, Atlancie, Chicago, a nawet w Pradze trochę nagrywaliśmy. Główną różnicą pomiędzy "Late Registration" a "College Dropout", i w ogóle w stosunku do innych płyt, jest osoba producenta Jona Briona. Zaprosiłem go, by współprodukował ze mną płytę. Wcześniej zajmował się Fioną Apple czy muzyką do "Magnolii". To jest muzyczny geniusz, potrafi grać na każdym instrumencie.

Dzięki niemu osiągnąłem wyższy poziom, zmuszał mnie do większego wysiłku podczas komponowania. To dziwna sytuacja, bo jestem przecież uznanym producentem, a Jon bardzo mnie chwalił. Naprawdę to doceniłem.

Czy sprawiała ci trudności równoczesna praca nad wieloma projektami?

"Late Registration" "pożyczył" trochę od "Be" Commona, ma podobną produkcję. Sposób, w jaki nagraliśmy mocne bębny, które przypominają rok 1993, twarda perkusja, sample... Wydaje mi się, że osiągnęliśmy coś oryginalnego. To znaczy to wciąż jest retro, ale to zarazem coś nowego. Styl muzyczny, który sprawia, że czujesz się dobrze.

Właściwie praca nad płytą Commona bardzo mi pomogła. Czasami przynosił jakiś fragment muzyki i krzyczałem do niego: "Hej, mam już gotowy wers!" (śmiech).

Kto jeszcze wspomagał cię przy nagrywaniu "Late Registration"?

Jest ich tak wielu, że nie sposób wspomnieć za jednym razem o wszystkich. Dlatego opowiem tylko o kilku z nich. Posłuchajcie albumu. Są na nim między innymi Adam Levine z Maroon 5, Cam'Ron, Jay-Z, Consequence, Common, Brandy, Jamie Foxx i jeszcze kilka osób.

Najważniejsze jest jednak to, że ta płyta nie brzmi jak składanka. Czuć w niej i słychać mojego ducha. A moi przyjaciele tylko mi pomogli w osiągnięciu tego efektu.

A z którym artystą chciałbyś pracować w przyszłości?

Z którym artystą chciałbym pracować w przyszłości? Człowieku, cały czas marzę o tym, by wejść do studia z Lauryn Hill.

Podczas sesji do "Late Registration" zarejestrowałeś wiele utworów, które ostatecznie nie trafiły na płytę. Czy planujesz wydać je w najbliższej przyszłości?

Tak, to prawda, nagraliśmy mnóstwo numerów. Nie zamieściłem ich na płycie nie dlatego, że nie były wystarczająco dobre. Wręcz przeciwnie, były świetne! Są tak dobre, że chcę dać sobie trochę czasu, zanim wbiję w nie swoje zęby i przygotuję ich wersje ostateczne. A to może zająć miesiące i miesiące.

Muzyka to nie bary z fast foodem. Chcę uczynić te piosenki perfekcyjnymi. Chcę by przetrwały próbę czasu

A jakie są twoje ulubione kompozycje na "Late Registration".

Czy mam jakieś ulubione piosenki z płyty? Pewnie! Wszystkie!

To powiedz w takim razie kilka słów na temat pierwszego singla "Diamonds From Sierra Leone".

W piosence uwielbiam ten sampel [pochodzi z utworu "Diamonds Are Forever", śpiewanego przez Shirley Bassey w filmie o przygodach agenta Jamesa Bonda? przyp. red.]. Kiedy go usłyszałem zastanowiłem się, jak to możliwe, że jeszcze nikt nie wykorzystał go na własnej płycie! Kiedy po raz pierwszy usłyszałem podkład, stwierdziłem, że to może być piosenka o narodzinach, potędze, upadku i ponownych narodzinach wytwórni Roc-A Fella [której symbolem jest diament? przyp. red.].

Później jednak pomyślałem o innych ludziach i ich postrzeganiu diamentów. Postanowiłem opowiedzieć o diamentach z innej perspektywy i napisałem tekst o konflikcie w Sierra Leone [toczyła się tam wojna domowa o dostęp do złóż diamentów ? przyp. red.].

To opowieść o krwawych diamentach. Jest na nich krew. Mój przyjaciel Q-Tip przybliżył mi całą sytuację, rozmawialiśmy o wojnie domowej tam w Afryce. Ta wojna trwała prawie przez dziesięć lat [1991-2000? przyp. red.], a ludzie zabijali się o diamenty. Czarni przeciwko czarnym. Podobnie jest zresztą w Stanach Zjednoczonych. I chciałem przestrzec przed tym.

A sama piosenka i teledysk nie są atakiem na przemysł i handel diamentami. Tylko ostrzeżeniem przed konfliktem, który spowodowały klejnoty. Chciałem, żeby ludzie wiedzieli. Jak tylko o tym usłyszałem wiedziałem, że napiszę piosenkę o wojnie.

Powiedz jeszcze kilka słów na temat teledysku do tej piosenki.

Teledysk nakręcony został w Pradze. I w ten sposób spełniło się moje marzenie. Bo niektórzy ludzie nie mogą sobie pozwolić na wynajęcie samochodu, który im się podoba, czy coś w tym stylu. A mnie bardzo spodobały się posągi na Moście Karola. Krzyknąłem: "Chcę je mieć!" (śmiech). Znalazły się w teledysku obok mnie i w ten sposób, chociaż w niewielkiej części, należą do mnie (śmiech). Przynajmniej przez te cztery minuty.

Pomysł był taki, żeby pokazać w teledysku sytuację w Sierra Leone i zarazem nakręcić ujęcia z architekturą Pragi. Wydaje mi się, że udało nam się połączyć te dwie koncepcje. I uczynić to w przekonujący sposób. Mam nadzieję, że zapamiętacie ten klip na długo.

Czy naprawdę planujesz nakręcenie teledysku do każdego utworu, który znalazł się na płycie?

Tak, będzie wideoklip do każdej piosenki. Rozmawiałem o tym projekcie z wieloma uznanymi reżyserami i wszystko jest na dobrej drodze. Mam zamiar stworzyć naprawdę wyjątkowe i pamiętne klipy.

A jakie są dalsze plany wydawnicze twojej wytwórni Getting Out Our Dreams (G.O.O.D.)?

Mamy już pewne osiągnięcia. Płyty Johna Legenda ["Get Lifted" - przyp. red.] i Commona ["Be" ? przyp. red.] pokryły się Platyną. Poza tym jest jeszcze wielu mniej znanych, ale równie niesamowitych artystów, jak GLC czy Consequence. Mamy już nawet własny autobus. Jestem przekonany, że jak uderzą, to zaskoczą wszystkich.

Tak naprawdę Getting Out Our Dreams nie jest dla mnie, tylko dla fanów. Chcę im tylko pokazać muzykę, która na pewno im się spodoba. Chcę, by się nią cieszyli.

Jesteś MC, producentem, reżyserem wideoklipów i zajmujesz się jeszcze kilkoma innymi rzeczami. W której z tych ról czujesz się najlepiej?

Chyba we wszystkich. Wyobraź sobie, że jesteś reżyserem teledysku do swojej własnej piosenki. Łączysz się z tym. A niektórzy reżyserzy słuchają piosenki tylko kilkanaście razy. Niewielu z nich czyni to setki razy.

Ja natomiast wiem o piosence wszystko, bo przecież jestem jej kompozytorem. Mogę zrealizować moją wizję. Dla mnie teledyski to poruszające się obrazy, które widzisz przez cztery minuty. To nie tylko promocja piosenki i płyty. Chcę mieć coś, co zapadanie w pamięć. A realizowanie wszystkich tych aspektów w jednym to naprawdę świetna zabawa.

Jak ważna jest dla ciebie moda?

O, tym interesowałem się już od przedszkola! Zawsze chciałem mieć coś wyjątkowego i oryginalnego. A w szkole średniej mój budżet na ubrania wynosił 500 dolarów. Na cały rok! Nie miałem już połowy tej kasy po chwili, bo kupiłem za nie tylko jedną parę dżinsów (śmiech). Bo musiałem mieć właśnie te dżinsy! Tu i teraz (śmiech)!

Jaka jest twoja opinia na temat współczesnego hip hopu?

Hip hop dzisiaj jest powalający! Przecież ja też rapuję!

A co z muzyką w dzisiejszych czasach?

O całej muzyce? No cóż, jest powalająca. Ja też tworzę muzykę (śmiech)

Czego nauczyłeś się od tych wszystkich artystów, z którymi miałeś możliwość współpracować?

Dzięki temu poznałem wiele różnych tricków. Od P. Diddy'ego podpatrzyłem produkcję bębnów, od Commona sposób pisania tekstów, od Jay'a-Z wizję ostatecznej wersji utworu...

Zaczynałem jako producent i ludzie nie wiedzieli, że również rapuję. A wokół mnie pracował tak wielu niesamowitych

interia.pl

Wywiad 2 - październik 2007r.

Zapewne wszyscy chcą wiedzieć czy rozmawiałeś z 50 Centem po ogłoszeniu wyników sprzedaży?

Nie rozmawiałem z nim, ale gdybym miał taką okazje, to przede wszystkim podziękowałbym mu za wzajemną promocję naszych albumów. Całe te zamieszanie spowodowało, że każdego dnia sprzedawaliśmy więcej płyt. Ludzie pytają mnie: "Czy to był strategia marketingowa?" Tak! To była strategia marketingowa robiąca wokół nas niesamowity szum. Nie chcieliśmy tworzyć żadnego beefu, chociaż myślę, że prasa próbowała zrobić tego zrobić pojedynek.

Co zrobiłeś kiedy dowiedziałeś się, że sprzedałaś około miliona kopii w pierwszym tygodniu? Właśnie teraz, w 2007r. To niewiarygodne. Nikt nie sprzedaje aż tyle płyt w tym momencie.

Wiem o tym, ale już dawno mówiłem osobom z wytwórni, że sprzedam milion płyt. Oni patrzyli na mnie jakbym zwariował, czyli zawsze, gdy chcę zrobić coś niesamowitego. Powiedziałem, że jeżeli sprzedam tylko 800 tysięcy to przeproszę, ale gdy sprzedam milion, będę za to dziękował tylko Bogu. Gdy dowiedziałem się o tych 957 tysiącach poczułem się świetnie, podobnie jak gdy zobaczyłem, że "Stronger" jest numerem jeden. Ponieważ mnóstwo osób nie wierzyło w ten kawałek, gdy go wypuściłem. Podobnie jak w "Can't Tell Me Nothing", które teraz jest hymnem dla wielu ludzi mimo tego, że radio nie chciało grać tego tracku. To jest tak jak z grą video. Jeżeli znasz kod to łatwo przejdziesz daną grę. Ale jeżeli podejmiesz jakieś wyzwanie i będziesz pracował ciężko, aby jemu sprostać, wówczas na samym końcu zabawy będziesz czuł się o wiele bardziej spełniony.

Ok, Grauation to wspaniały album. Czym się inspirowałeś kiedy tworzyłeś i nagrywałeś utwory do tego albumu?

Nie słuchałem zbyt dużo rapu, zazwyczaj rock & rolla i trochę Lil Wayne. Rozwijając swoja karierę nawet nie mam czasu posłuchać tego wszystkiego, co wypuszcza Wayne, ponieważ jest tego za dużo. Wiec nie mam czasu przesłuchać każdego utworu Lil Wayne’a, ale faktem jest to, że gdy słucham rapu tego kalibru, utwierdzam się w przekonaniu, żeby robić tego więcej. Wayne był naprawdę dużą inspiracją dla mnie. A muzyka?? Album Thoma Yorke. Lupe Fiasco pokazał mi jeden utwór z płyty Eraser. Przesłuchałem cały album, wibracja i typ instrumentów, które użył, po prostu mnie zafascynowały. Po nagraniu „Stronger” Hype Williams powiedział „człowieku musze zrobić do tego klip, to jest rewelacyjne!!” wtedy powróciłem do „Champion” i „Good Life” i gdy dodałem do nich kilka nowych akordów zabrzmiały podobnie do Stronger. Dlatego właśnie „Flashing Lights” i „Champion” mają syntetyzator taki, jak podobny do tego z lat 80. Zmiksowałem to z moimi oryginalnymi dźwiękami, dlatego to nie było tak odległe od tego, co robiłem i jakiego mnie znaliście dotychczas. Stworzyłem po prostu trochę inna formę rapu. Chciałem także, aby moje bębny brzmiały lepiej na stadionach. Jedna z moich inspiracji był tez wokalista zespołu U2, Bono, który powiedział mi: „Nikt z twojego otoczenia nie liczył na to, że osiągniesz taki sukces” a ja myślę sobie tak, że nikt z czarnego otoczenia nie potrafi tak zapełniać stadionów jak ja.

To prawda

Wydaje mi się że ten typ muzyki łączy ludzi. Przez większość czasu słucham utworów, które są naprawdę gorące i potrafią się utrzymać długo na listach przebojów, ale ja chce nagrywać piosenki które na długo zostaną w pamięci. Ludzie porównują „Can`t Tell My Nothing” do „Spaceship”, i mówią że te dwa utwory inspirują ich w drodze do pracy. Brzmienia z „Can`t Tell Me Nothing” są w stylu Led Zepplina (gwiazda rocka - przyp. red.)

Uwielbiam ten utwór (śmiech)

Tak, myślicie że stworzyłem ją do jazdy samochodem lub do zabawy w klubach, i że DJ Toomp dodał do tego swoje brzmienia i tyle. Lecz to nie było takie proste, nad stworzeniem „Can`t tell Me Nothing” pracowało wiele osób i wzorowaliśmy się głownie na rocku.

Rozumiem.

Ja nie musze być tak jak typowi raperzy jak to pokazałem w piosence „I Wonder”. Ludzie non stop próbują udowodnić innym jacy są. Faktem jest że, tak jak w tym albumie, zaakceptowałem samego siebie i przestałem udowadniać innym jakim jestem raperem. Dlatego powiedziałem „When You Try Hard, That’s when you Die Hard.“ To właśnie miałem na myśli mówiąc ta linijkę na rozdaniu Grammy.

Co Cię zainspirowało do napisania utworów „I Wonder”, „Flashing Lights”, „Everything I Am”??

Wiesz. „Everything I’m Not, Made Me everything I Am” miałem wywiad z Wendy Williams i naprawdę dotknęło mnie to, że jak wypowiedziała tytuł tej piosenki to prawie zaczęła płakać. Przemyślałem te słowa, to co tam napisałem i doszedłem do wniosku, że naprawdę do niej pasował ten utwór. Rozumiesz, przedstawiłem obraz mojej muzy do tego tracku. Mała dziewczynka ze szkoły wyższej lub średniej, która była prześladowana w szkole, za to ze jest za bardzo chuda albo coś w tym rodzaju i w końcu zostaje modelką. Albo jest prześladowana za to, że jest za gruba i zostaje Oprah Winfrey albo dziennikarką lub coś w tym stylu. I o to właśnie chodzi, że te wszystkie rzeczy które powodują ze nie jesteś fajny w szkole mogą spowodować to że będziesz sławny.

Tak, faktycznie masz racje!!! Masz jakąś ulubioną piosenkę lub film w tym momencie?

Uwielbiam słuchać kawałek "Bed" J. Holiday oraz "Drink nad 2 Step" od Cassidy'ego. Mam zamiar nawet dograć swoją zwrotkę do "Bed". Z kolei jeśli chodzi o film, to w ostatnio największe znaczenie zrobił na mnie "Superbad".

Co jeszcze robisz, gdy masz trochę wolnego czasu, oprócz produkowania kawałków? Wiem, że rysujesz.

Przede wszystkim projektuje i urządzam swoje mieszkania. Moim hobby są także teledyski. Zrobiłem klipy do "Spaceship , a także do "The Good, The Bad, The Ugly" razem z Consequence, których ludzie nigdy nie widzieli. Traktuje moje utwory oraz moje teledyski, jakby były moimi dziećmi, więc być może to jest wytłumaczenie, dlaczego tak się zachowuje na galach rozdania nagród.

Ok. Wielu ludzi chciałoby pewnie wiedzieć, czy umiesz gotować.

Tak. Umiem gotować, ale gdy posiada się te wszystkie automatyczne i nowoczesne urządzenia nie trzeba ciężko pracować. Przeprowadziłem się do nowego mieszkania w Nowym Yorku półtora tygodnia temu, więc jeszcze nie zdążyłem w nim nic ugotować. Nie jestem jednak w tym tak dobry jak choćby Cons czy moja dziewczyna, którzy gotują jak prawdziwi szefowie kuchni.

Z kim najlepiej pracuje Ci się w studiu?

Osobą, z która najlepiej układa mi się w studiu, jest zdecydowanie Common. Ten człowiek jest dla mnie dużym źródłem inspiracji. Uwielbiam z nim pracować.

Mógłbyś wymienić pięciu raperów, którzy są na dzień dzisiejszy są najlepsi?

Uważam, że w piątce najgorętszych raperów są w tej chwili: Lil Wayne, T.I., potem ja. Fabolous i Young Jezzy są także zdecydowanie w mojej piątce.

Lil Wayne jest jedynym raperem oprócz Ciebie na Graduation. Czy jest możliwe, że będziesz producentem wykonawczym jego nowego albumu - Tha Carter 3?

Zdecydowanie chciałbym. Mógłbym wyprodukować mu sześć lub siedem kawałków zwłaszcza, że mam wiele świetnych jointów, które nie znalazły się na Graduation, a mogłyby pasować dla Wayne'a.

Zamierzasz występować jako aktor?

Tak, pracujemy nad pilotem dla stacji HBO i związku z tym spotykam się właśnie z nowymi scenarzystami. Ponadto razem z moim ziomkiem Rhymefestem tworzę program dla Comedy Central. Nie mogę powiedzieć nic więcej o tych projektach, ale naprawdę jesteśmy w to mocno zaangażowani. Ponadto ja i Hype Williams mamy pomysł na nowy szalony film. Nie mogę Ci powiedzieć dokładnie co to będzie, ale pracujemy w tej chwili nad pewną rzeczą.

Jak układają się twoje relacje z Damonem Dashem? W porównaniu z Jay'em wspominasz o nim znacznie mniej razy.

Uwielbiam Dame'a. Bardzo chciałem wspomnieć o nim w "Big Brother" i to zrobiłem. Jeżeli Jay jest moim dużym bratem to Dame Dash to dla mnie bardziej osoba, którą porównał bym do ojca.

Jaki utwór będzie czwartym singlem promującym twój nowy album?

Myślałem o tym aby spytać ludzi w głosowaniu jaki track byłby najlepszy. Moimi ulubionym kawałkami są "Flashing Lights", "Homecoming" i "I Wonder". Osobiście wydaje mi się, że wypuszczając Homecoming sprzedałbym najwięcej singli, a także zyskał wielu nowych fanów.

Wszyscy słyszeliśmy o tym, że Jay-Z wydaje nowy album. Czy pracujesz z nim nad American Gangster?

Tak, byliśmy w studiu zeszłej nocy. Pracuje z Jay'em, tworzę także dla Michaela Jacksona.

Co z Brandy? Będziesz z nią znów pracował?

Nie rozmawiałem z nią od dłuższego czasu, ale nie ma żadnych przeszkód, abyśmy nie mogli razem pracować. Zauważyłaś pewnie, że przez ostatnie pół roku z wyjątkiem Commona bardzo mało osób dostało ode mnie beat. W tej chwili koncentruje się bardzie na trasie koncertowej. Moją codzienna pracą jest przebywanie na scenie. Występuje na niej około 250 razy w ciągu roku. Tak więc można powiedzieć, że jestem międzynarodowym, turystycznym artystą. Zamierzam koncertować tam gdzie ludzie nie spodziewają się, że przyjadę. Zdradzę także, że będę występować z jakąś grubą rybą. Być może z 50 albo z Jay'em lub z Keyshia, T-Painem i Commonem.

Masz już jakiś pomysł na nowy album. Dalej tematem przewodnim będzie szkoła czy coś nowego?

Nowy album będzie o tym co możesz dostać po Uniwersytecie, czyli o "Good Ass Job". Określam tak pracę siedzącą jak np. na poczcie.

Ok. Czy wyznaczyliście już z Alexis datę ślubu?

Nie ustaliliśmy jeszcze dokładnej daty, ale nawet jeślibyśmy to zrobili to i tak nie powiedziałbym publice kiedy się odbędzie. Ślub to osobiste wydarzenie i nie pragnę w tej sprawie rozgłosu.

Co sądzisz o jej ostatniej kolekcji ubrań?

Bardzo mi się podoba. Podobają mi się jej wszystkie projekty, ale ten ostatni jest zdecydowanie najlepszy. Myślę, że jej kolekcja jest wizualnym odbiciem mojej muzyki na Graduation.

Opowiedz coś o Pastelle (kolekcji ubrań Westa - przypomina red.)?

Wydaje mi się, że będzie przystępna dla ludzi. Kolekcja jest odbiciem mojego stylu życia. Naprawdę ciężko nad nią pracuje. Zawsze chciałem być projektantem i mam nadzieje, że uda mi się zrobić coś wielkiego.

p Logowanie

p Ankieta

Czego oczekujesz po nowych nagraniach Westa?:

p Statystyki